Prace nad kostką zakończone:) i...leje deszcz
Wczoraj panowie od kostki się wynieśli a dziś od rana pada...ale my nie mamy już błota i to jest FART!!! A ja tymczasem od 2 tyg zagrypiona-masakra!
mamy wielkie lotnisko ,tylko otoczenie trzeba posprzątać ale co tam teraz to już luzik
Trasy też wyszły fajnie tylko ta ziemia dookoła kiedy bedzie zielono?!?
A miedzy tarsami a schodkami będą kiedyś "przedepty" ale to kiedyś....
A jak się trochę pozbieram to coś jeszcze wyskrobie a narazie trzymajcie się cieplutko i dbajcie o siebie i łykajcie dużo witaminy C bo szkoda chorować jak na budowie coś się dzieje a człowiek może tylko wysłuchać relacje z ust małżonka a te nie zawsze są obiektywne bo oni zawsze zwracają uwagę na coś innego niz my
Komentarze